Uncategorized,  Związki

Dotyk – język ciała dla Duszy

Potrzeba dotyku jest podstawową potrzebą. Czy tylko biologiczną?

„Dotyk jest jednym z najważniejszych elementów umożliwiających nawiązanie bliskich relacji między zwierzętami. Niektóre ssaki odczuwają tak silną potrzebę więzi społecznych, że mogą się „zaprzyjaźniać” nawet z osobnikami zupełnie innych gatunków. O relacjach tworzonych przez zwierzęta, o tym czy ssaki wiedzą, co oznacza przywiązanie i przyjaźń mówił podczas spotkania warszawskiej Kawiarni Naukowej psycholog i etolog z Instytutu Psychologii PAN – prof. Wojciech Pisula”.

Dla każdego noworodka zarówno w świecie natury jak i ludzi, matka jest wzorem dorosłego osobnika: karmi go, opiekuje się nim, chroni i uczy.

Odseparowanie matki od dziecka oznacza brak kontaktu – bliskości skóry dziecka ze skórą matki. W biologii, jeżeli odległość pomiędzy nimi jest duża, dziecko jest zagrożone. Aby potrzeba kontaktu została zaspokojona, co najmniej 1 cm skóry dziecka musi mieć kontakt z 1 cm skóry matki. Wówczas do obszaru post-sensytywnego mózgu dociera informacja o zachowaniu kontaktu. Dziecko czuje się bezpieczne i spokojnie śpi.

Jeżeli skóra dziecka nie ma kontaktu ze skórą matki, do mózgu dziecka dociera informacja: „brak kontaktu – kontakt zerwany”. Dziecko przeżywa stres, chyba największy ze wszystkich. Dlaczego? Ponieważ wiąże się z brakiem bliskości – opieki – ochrony, czyli zagrożeniem życia. Tak naprawdę więc tylko matka, lub najbliższa rodzina może dziecku zapewnić przetrwanie.

W latach 60. Harry Harlow przeprowadził eksperyment. Miał on na celu zbadać lub raczej udowodnić, że potrzeba bliskości i kontaktu jest wpisana w naturę biologiczną.

Dotyk jako potrzeba więzi

Zmysł dotyku ma ogromny wpływ na fizyczne, psychiczne i emocjonalne zachowanie dziecka. Dotyk odgrywa ogromne znaczenie w nawiązywaniu i podtrzymywaniu również więzi społecznych, rodzinnych. Badania dowodzą, że dzieci, które się często przytula, są spokojniejsze, mniej kłótliwe. Łatwiej nawiązują dobre relacje z innymi i rzadziej wykazują skłonności do agresji. Dorosły człowiek również potrzebuje  czułości i bliskości drugiej osoby. Udowodniono, że dotyk może pomóc m.in. powrócić do równowagi psychicznej chorym na depresję i zmagającym się z różnego rodzaju nerwicami.

W kontaktach ludzkich istotne jest odróżnienie dotyku jako gwarancji przetrwania od dotyku, który dziecku zapewnia poczucie bezpieczeństwa, akceptacji, ciepła. Dotyk, by dziecko ochronić, nakarmić, ubrać jest potrzebny nie jest tym samym, co dotyk dający ciepło, który zapewnia o bliskości i tworzącej się więzi emocjonalnej.

Dotyk w sytuacji przykrej mówi: „jestem z Tobą”, traumatycznej – „dzielę ból z Tobą”, szczęśliwej – „jest mi dobrze z Tobą”.

Ten dialog pomiędzy ludźmi, szczególnie dzieckiem, a rodzicami, tak bardzo potrzebny potrafi zastąpić cały potok słów, pocieszających lub współczujących. Niekiedy zachowanie ciszy przy jednoczesnym przytuleniu może być chwilą najbardziej pożądaną, przez tego, który potrzebuje wsparcia.

DOTYK JEST NAJPIĘKNIEJSZY JĘZYKIEM, JAKIM POWINNIŚMY SIĘ POSŁUGIWAĆ!

Wypowiadamy milion słów, a wstydzimy się czasem okazać czułość, poprzez bycie blisko… obok…

Dlaczego ludzie boją się dotyku?

Bo przeznaczony jest dla najbliższych, bo nie wypada, bo dotyk ma podtekst erotyczny, bo kojarzony jest ze słabością, odsłania prawdziwe uczucia.

Nie wspomnę już o związkach, w których na rzecz seksualności, z upływem czasu, przesyceni „igraszkami łóżkowymi” zapomina się o grze wstępnej, której podstawą jest czuły dotyk. Znam wiele par, które doceniły czułość, a „zabawa” poprzez subtelny dotyk, głaskanie przywróciła temperaturę w związku. Bowiem…

„Ten, kto celebruje partnera/partnerki ciało, niczym Świątynię, dotyka również jej Duszy”.

 

 

 

 

 

Zajęcia z dziećmi i dorosłymi traktuję jako podpowiedzi do nieustannego odkrywania samej siebie. Nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze staram się znaleźć takie rozwiązanie, aby osoba, z którą współpracuję odnalazła swoje atuty i mocne strony. A ponieważ jestem świadoma również swoich wad i impulsywności w kontakcie z drugim człowiekiem poznaję siebie i ukierunkowuję moje niedoskonałości, by osiągnąć biegun pozytywny. 🙂 Lubię wchodzić w sytuacje nowe, które są dla mnie wyzwaniem, ponieważ jako osoba emocjonalna odkrywam siebie w nowych doświadczeniach. Dlatego moje motto to: „To czego się lękasz jest Twoim powołaniem”

3 komentarze

  • Ewa

    Świetny artykuł. 🙂
    „Dotyk, by dziecko ochronić, nakarmić, ubrać jest potrzebny nie jest tym samym, co dotyk dający ciepło, który zapewnia o bliskości i tworzącej się więzi emocjonalnej” – dokładnie, a dziecko doskonale wyczuwa tę różnicę i przy dotyku dającym ciepło, zapewniającym o bliskości i więzi emocjonalnej rośnie wewnętrznie, nabiera sił i pewności siebie. Czuje, że jest kochane, uczy się dawać innym zarówno miłość jak i bliskość, a przy okazji dużo lepiej radzi sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nim życie; wie że ma prawo do asertywności i ochrony siebie.

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub też krytyczne i odmienne stanowisko od przedstawionego - zachęcam Cię do podzielenia się za mną :)

%d bloggers like this: