Droga do wolności

Konsolidacja – chciane i nie chciane

Można całe życie gonić za szczęściem, za spełnieniem marzeń, które zostały zapoczątkowane w dzieciństwie, a w dorosłości realizowane według własnych wyobrażeń – idealistycznych scenariuszy sytuacji i okazji. Można wypatrywać całe życie tego, co jest w naszym mniemaniu idealne, dobre, potrzebne. Zatrzymać się na końcowej wizji “namalowanej” przez nasz idealny umysł, i nigdy nie dostrzec tego, przed czym tak naprawdę uciekamy – nie dostrzec naszego cienia. Bo jeżeli jest cień, to gdzieś tam niezauważone jest i światło.
Im większe w nas dążenie do tego co zajmuje nasz umysł tym mniej zauważamy to, przed czym uciekamy. Jeśli to część mnie, która jest jednocześnie mną i dąży do całości to będzie chciało nas dogonić. Przystań, popatrz, dostrzeż tę niechcianą w sobie cząstkę i przyjmij.
Może okazać się, że to przed czym uciekałeś, nie jest bestią, ale księciem. 

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: