Moje publikacje,  Uncategorized

„Mój mąż – mój anioł” – ku pamięci mojego zmarłego męża

Przedstawiam Państwu publikację mojego autorstwa, która ukazała się w formie ebooka w 2011 r. za pośrednictwem Wydawnictwa Nowy Świat. 

W ciągu trzyletniego etapu wychodzenia z choroby nauczyłam się UFAĆ Opatrzności – a Bóg cierpiący, karzący stawał się w tym procesie Bogiem Żywym, pełnym Miłości i Wybaczenia.

Książka, która powstała na podstawie autentycznej historii jest dla wszystkich, którzy postrzegają chorobę jako karę lub pewną „niesprawiedliwość”; dla tych, którzy nie wiedzą, w jaki sposób sobie z nią poradzić.

Sugestie, które zawarłam w niej są metodami, które odniosły skutek w naszym przypadku i wspomagały leczenie konwencjonalne mojego męża. Wiemy doskonale, że medycyna tzw. akademicka pomimo tego, iż posiada sprzęt i możliwości w leczeniu chorób, bardzo często nas zawodzi. Kierując się intuicją we wspieraniu mojego męża i dokonując trafnych wyborów, poznałam metody pracy z chorymi, które wymagają otwartości i świadomego podejścia do choroby.

Książka pisana przeze mnie w roku 2011 może wzbudzać wiele emocji: od podziwu, wzruszenia po niezrozumienie i oburzenie. Zapytana kiedyś przez znajomą czy zrobiłabym dziś to samo… odpowiem: TAK. Wsparcie i towarzyszenie najbliższej osobie w tym trudnym etapie bowiem jest dla mnie najważniejsze – nawet kosztem osądu i niezgody innych.

Wydana wcześniej jako ebook, znalazła zainteresowanie wśród osób nieuleczalnie chorych. Z powodzeniem jednak może być lekturą dla każdego, komu brak pewności siebie, radości i spokoju Ducha. Może po nią sięgnąć każdy, kto czuje bezsens, a większość czasu spędza na poszukiwaniu celu i sensu w życiu.

Dziś, czytając ją widzę nie tylko trud (opłacalny zresztą), jaki razem przeszliśmy, ale i poświęcenie, inną świadomość i zakończenie bardzo ważnego w moim życiu etapu.

Mąż zmarł we wrześniu 2017 roku. Patrząc po ludzku – poddał się, wybierając  ucieczkę. Z punktu widzenia Duszy, wybrał, spokój i wolność od świata realnego.

Prezentuję ją jako podziękowanie za spędzone lata, za jego obecność oraz największy dar od niego – nasze córki, za zmianę mojego myślenia i świadomości. Niech będzie ona wdzięcznością za uwolnienie mnie od stereotypowego myślenia, za etap, bez którego nie byłoby mnie – tej „dzisiejszej”.

 

 

 

Zajęcia z dziećmi i dorosłymi traktuję jako podpowiedzi do nieustannego odkrywania samej siebie. Nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze staram się znaleźć takie rozwiązanie, aby osoba, z którą współpracuję odnalazła swoje atuty i mocne strony. A ponieważ jestem świadoma również swoich wad i impulsywności w kontakcie z drugim człowiekiem poznaję siebie i ukierunkowuję moje niedoskonałości, by osiągnąć biegun pozytywny. 🙂 Lubię wchodzić w sytuacje nowe, które są dla mnie wyzwaniem, ponieważ jako osoba emocjonalna odkrywam siebie w nowych doświadczeniach. Dlatego moje motto to: „To czego się lękasz jest Twoim powołaniem”

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub też krytyczne i odmienne stanowisko od przedstawionego - zachęcam Cię do podzielenia się za mną :)

%d bloggers like this: