Blog,  Metamorfoza - piękno wewnętrzne

Niech cisza opowie naszą historię

Cisza w relacji

Dojrzewanie do każdej relacji, a zwłaszcza partnerskiej to nieustanny proces, w którym konieczne jest zachowanie bierności, ciszy…

Nawet nasze serce bije z przerwami, odpoczywa, by znów dostarczyć organizmowi „życie”.

Wielu z nas boi się tych „przerw” w poczuciu bliskości, przerw w porozumieniu, pustki emocjonalnej. Boimy się NICOŚCI, bo nie wiemy, co się za nią kryje, bo znika wszystko, co do tej w relacji zbudowaliśmy, co było znane – to pozytywne, jak i negatywne.

Dojrzewamy do Relacji całe życie. Od dzieciństwa przez młodzieńczość – do dorosłości. Uczymy się brać odpowiedzialność za drugą osobę, partnera, dziecko… i najważniejsze: siebie, za swoje słowa i działania. Najtrudniej bowiem wybaczyć sobie, błędy, które popełniliśmy i słowa, których nigdy nie wypowiedzieliśmy.

Dojrzewanie – to podejmowanie wyborów, które są skierowane na dobro związku/relacji. To ujrzenie relacji, takiej, jaka przejawia się w życiu, bez iluzji i wszelkiej mistyfikacji.

A cisza…

Cisza wymusza w nas zwrócenie się ku sobie, odwraca energię, tak byśmy mogli zobaczyć w każdej relacji siebie.

Co to w praktyce oznacza?

Cisza „wpędza” nas w lęki i cienie, które wynikają z braku osoby, jej nieobecności – w swoje emocje i uczucia, czasem pokazując spokój i ulgę, a czasem histerię i frustrację.

Pytanie, kogo z nas czyni ta nieobecność i pustka pozbawiająca kontaktu z ukochanym: dzieckiem, rodzicem, partnerem, autorytetem… Kim staję się nie dzięki osobie, ale dzięki jej nieobecności, ponieważ TA CISZA TWORZY MOJĄ HISTORIĘ. 🙂

 

 

 

Zajęcia z dziećmi i dorosłymi traktuję jako podpowiedzi do nieustannego odkrywania samej siebie. Nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze staram się znaleźć takie rozwiązanie, aby osoba, z którą współpracuję odnalazła swoje atuty i mocne strony. A ponieważ jestem świadoma również swoich wad i impulsywności w kontakcie z drugim człowiekiem poznaję siebie i ukierunkowuję moje niedoskonałości, by osiągnąć biegun pozytywny. 🙂 Lubię wchodzić w sytuacje nowe, które są dla mnie wyzwaniem, ponieważ jako osoba emocjonalna odkrywam siebie w nowych doświadczeniach. Dlatego moje motto to: „To czego się lękasz jest Twoim powołaniem”

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub też krytyczne i odmienne stanowisko od przedstawionego - zachęcam Cię do podzielenia się za mną :)

%d bloggers like this: