Relacje i związki

Zakazana Miłość

Wybieramy za mężów, za partnerów, mężczyzn poukładanych, potrafiących zapewnić nam byt, stabilizację… Jesteśmy szczęśliwe, że mamy rodzinę, dzieci, piękne mieszkanie. Niczego nie brakuje. Szanuje nas środowisko, bo mamy pracę poważaną, szanowaną… Marzenie się spełniło… Kłaniamy się sąsiadom, uśmiechamy przez łzy, dlaczego mamy poczucie, że to nie to, brak ekscytacji, namiętności, ognia. Tak naprawdę nie przyznamy się do naszej wstydliwej fantazji, że  tęsknimy za mężczyzną nieobliczalnym i nieprzewidywalnym, nieprzyzwoitym. Mężczyzną,  który nie ma poukładanego życia, nie zważa na zasady, jest z tych nie dobrych, wyłączonych z prawa, wykluczonych… Marzymy, by nas wziął w ramiona, pokazał siłę, zniewolił, ujarzmił. Choć raz jedyny, by tak poczuć, jego dominację, męskość, zaborczość.  A co, jeśli marzenie się spełni? Co jeśli poznamy takiego faceta, z negatywami, ciemną stroną? Co jeśli stracimy dla niego głowę i zechcemy spędzić resztę życia? Czy przyznamy się przed innymi, przed sobą?

Pozostaje jedno: przyznać się do swoich uczuć, zaufać prowadzeniu Wyższej Jaźni i dać sobie prawo do szczęścia lub… pogrążyć się w żalu, że nigdy nie spróbowałyśmy.

Photo: Spark Post

To mój punkt widzenia i moje doświadczenia. Pamiętaj! Nie musisz się ze mną zgadzać :) Zapraszam zatem do dyskusji.

%d bloggers like this: