Blog,  Poczucie uwięzienia,  Związki

Zazdrość? Ale o co – czyli dlaczego nie mając podstaw bywamy zazdrośni

„Zazdrość jest uczuciem, jak każde inne i to nie ono niszczy związek, ale sytuacje, które dzieją się pod wpływem zazdrości, sceny, awantury czy przysłowiowe „tłuczone talerze” na głowie partnera.”

Tak pisałam we wcześniejszym artykule poświęconym zazdrości.

Bywamy zazdrośni nie tylko o partnera/męża, o zgodny związek, ale często o:

  • karierę;
  • lepszą pracę;
  • bogactwo i pieniądze czyli dobrobyt;

Czy tylko? Często mężczyźni bywają zazdrośni o karierę swoich kobiet, o to, że spełniają się zawodowo. Dlaczego? Jeżeli kobieta/żona/partnerka godzi obie płaszczyzny, nie zaniedbuje męża, dzieci, to dlaczego nadal ta zazdrość zjada?

A gdy pojawia się pytanie: „o co konkretnie jesteś zazdrosna w przypadku partnera?”, słyszy się, „że odejdzie”, „że zdradzi”, „pozostawi”.

A czy wcześniej tak zrobił? NIE. To dlaczego?

Osoby często zazdrosne dostrzegają nie fakty, ale możliwości.

Usłyszałam kiedyś: „Nie zdradził! Ale gdyby miał okazję, to by zdradził”!

Tak naprawdę nie wiadomo. Czasem to owszem głos intuicji. To niewykluczone. A czasem nasze wyobrażone lęki i obawy.

W każdym razie cokolwiek to jest, to za słowem „zazdrość” kryją się komunikaty:

  • ktoś mi  to odbierze;
  • on (ona) odejdzie.

Pod warunkiem, że już to masz. A jak nie? Ale mogłabym mieć! 

No właśnie….

Bardzo często nie ma podstaw by odczuwać zazdrość. Bo partner jest wierny od lat lub od zawsze, bo w pracy osiągamy dobre wyniki. Więc o co chodzi??

Marzenia i poczucie niespełnienia

Uczucie zazdrości dręczy nas wówczas, gdy obiekt zazdrości realizuje ukryte w nas potencjały, marzenia, które zawsze chcieliśmy, by się urzeczywistniły, a z różnych powodów tak się nie stało. Bo: nie ten czas, brak okazji, a co najgorsze… brak odwagi, którego nie możemy sobie wybaczyć. Tak naprawdę nie jesteśmy zazdrośni o konkretną osobę, partnera, pracę itp., ale o te aspekty, ” te perełki” w nas, które POWODUJĄ, ŻE DZIĘKI NIM JESTEŚMY KOMPLETNI. KTÓRE CZYNIĄ NAS PEŁNYMI I TYMI, KIM W ISTOCIE JESTEŚMY.

Ja jako kobieta, ja jako matka, ja jako nauczyciel, wreszcie JA – JAKO LIDIA.

Zatem: Dlaczego mężczyzna nie jest zazdrosny o 4 wcześniejsze kobiety, z którymi był blisko, a za tę jedyną dałby się „pokroić” – lub w najgorszym wypadku „pokroić” ją?

Ponieważ ta jedyna na sto posiada cechy, które czynią go kompletnym i zamiast napawać się dumą, radością, zamiast dzielić z nią tę radość i jej towarzyszyć w tym, pragnie za wszelką cenę zagarnąć owe aspekty dla siebie.

Nie ważne, że wraz z nią. Nie ważne, że może to przerodzić się w obsesję. TO, CO MASZ, A MI BRAK JEST MOJE RAZEM Z TOBĄ! 

Taka postawa prowadzi do zaborczości i wyniszcza partnera i siebie. 

Co zatem zrobić? Jak postąpić z tym uczuciem, które przecież nie należy do przyjemnych i zjada od środka?

Zamiast zamykać ukochaną osobę w swoim świecie, warto skonfrontować się z tym, o co konkretnie jesteśmy zazdrośni.

Nie mówmy: o Marka, Janka, Kaśkę… Ale o co konkretnie… bo to odpowiedź i klucz do uwolnienia – siebie i drugiej osoby.

I nie zamykaj jej, nie przywłaszczaj sobie jak rzecz, ale zacznij realizować to, co przyprawia Cię o wściekłość. Oczywiście tylko w pozytywie.

Zamiast zatem zamykać w niewolę ukochanego w swoim świecie… Pozwól mu w nim żyć i wyrażać tę brakującą cząstkę siebie. 🙂 

 

 

Zajęcia z dziećmi i dorosłymi traktuję jako podpowiedzi do nieustannego odkrywania samej siebie. Nie ma dla mnie sytuacji bez wyjścia. Zawsze staram się znaleźć takie rozwiązanie, aby osoba, z którą współpracuję odnalazła swoje atuty i mocne strony. A ponieważ jestem świadoma również swoich wad i impulsywności w kontakcie z drugim człowiekiem poznaję siebie i ukierunkowuję moje niedoskonałości, by osiągnąć biegun pozytywny. 🙂 Lubię wchodzić w sytuacje nowe, które są dla mnie wyzwaniem, ponieważ jako osoba emocjonalna odkrywam siebie w nowych doświadczeniach. Dlatego moje motto to: „To czego się lękasz jest Twoim powołaniem”

9 komentarzy

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub też krytyczne i odmienne stanowisko od przedstawionego - zachęcam Cię do podzielenia się za mną :)

%d bloggers like this: